ŁOTYSZE CZUJĄ SIĘ W POLSCE JAK W DOMU I SIĘGAJĄ PO BRĄZ

Janis Smedins i Aleksandrs Samoilovs po trzeci drugi stanęli wspólnie na podium rozgrywanego w Polsce turnieju World Tour.

W Warszawie wywalczyli brązowe medale wygrywając z Holendrami – Alexandrem Brouwerem i Robertem Meeuwsenem 2:1 (2:1 (21:18, 18:21, 17:15).

Dwa lata temu Smedins i Samoilovs wyjeżdżali z Olsztyna jako triumfatorzy turnieju nazywanego wówczas Grand Slamem, a w 2014 roku sięgnęli w Polsce po srebrne medale. Sam Smedins jeszcze w parze z Martinsem Plavinsem w 2012 roku wygrał turniej w Starych Jabłonkach.

Na Warmię i Mazury zawsze licznie przybywali łotewscy kibice, którzy ze względu na bliskość tamtego regionu, zawsze przyjeżdżali w kilkusetosobowej grupie. Fani nie zawiedli ich także w Warszawie, dokąd choć w mniejszym składzie, ale przybyli dopingować swoich idoli. Duet Smedins/Samoilovs zafundował im sporo emocji w spotkaniu o brązowy medal, które rozstrzygnął dopiero tie-break wygrany przez Łotyszy na przewagi. Pierwszego seta wygrali zawodnicy z Łotwy, a w drugim chociaż odrobili wysoką stratę dzięki świetnej postawie Smedinsa, to i tak doszło do trzeciego seta. – Dziękujemy naszym kibicom za przybycie, bo dali nam ogromne wsparcie – mówił po meczu Smedins.

Przed rozpoczęciem turnieju pisałem w mediach społecznościowych, że cieszę się że gramy w Polsce, bo tutaj zawsze czujem się jak w domu i niesamowicie jest grać przy takiej publiczności – dodaje Samoilovs, który szczególnym sentymentem darzy zmagania odbywające się w naszym kraju. – Trzynaście lat temu zagrałem po raz pierwszy w World Tourze w Starych Jabłonkach i od tamtej pory nie opuściłem żadnego z rozgrywanych w Polsce turniejów – dodaje.

Mecz o 3. miejsce: Janis Smedins, Aleksandrs Samoilovs (Łotwa) – Alexander Brouwer, Robert Meeuwsen 2:1 (21:18, 18:21, 17:15).